A+ A A-

Coś. Duże coś

No to chyba jednak trochę się znam, ha ha. Przed tygodniem napisałem, że ZAKSA wygra we Friedrischafen 3:0 i awansuje do Final Four Ligi Mistrzów. ZAKSA rzeczywiście wygrała 3:0, ale co więcej, zrobiła to w stylu, którego przewidzieć nie był w stanie chyba nikt.

Bez dwóch zdań - to było jedno z najlepszych spotkań jakie rozegrała polska drużyna w europejskich pucharach w całej naszej siatkarsko-europejsko pucharowej historii. Atak na niebotycznym poziomie, świetna organizacja gry, rewelacyjna zagrywka, blok jak marzenie. Można by tak wymieniać i wymieniać, praktycznie w nieskończoność. Patrząc na to wszystko, co działo się u "Fryderyków" i pamiętając słowa Vitala Heynena, że na papierze jest 6:1 dla Zaksy można się zastanawiać, gdzie jest ten jeden, no chyba że pan trener miał na myśli siebie. Jeśli tak, to OK, bo na boisku kędzierzynianie dosłownie wciągnęli nosem swoich rywali. 

Teraz czas na F4. To będzie piękny turniej. Lube, Zenit, Perugia, ZAKSA. Znalezienie się w takim gronie, to naprawdę "coś". I to duże "coś". Splendor i powód do dumy. Gratulacje Zaksiaki! To co zrobiliście uważam za duży sukces, ale pamiętajcie - zawsze możecie ugrać więcej.

Szykuje się też piękny finisz naszej PlusLigi. Już dawno nie było takich emocji jak podczas ostatniej kolejki fazy zasadniczej. Taki pomysł rozgrywania play offów jak w tym roku to strzał w dziesiątkę. Dwie najlepsze drużyny premiowane awansem do półfinałów i cztery kolejne rywalizujące o czwórkę między sobą - to jest to! Gdyby było klasycznie, czyli mecze w systemie 1-8, 2-7, 3-6, 4-5 ta ostatnia kolejka nie byłaby tak ekscytująca jak ta, która za nami. I aż się wierzyć nie chce, że na dystansie 30 kolejek, drużynie Onico Warszawa, tak chwalonej przecież i pukającej przez długi czas do pierwszej dwójki zabraknie ostatecznie jednego punktu - podkreślmy to - jednego punktu, żeby grać w tym roku o medale. No ale cóż. Taka jest siatkówka! Brzmi banalnie, prawda? Tylko pytanie, czy jakoś inaczej, na logikę i tak zwany chłopski rozum, da się to jakoś inaczej wytłumaczyć?

Marek Magiera
  • Logos4

    Naszemu doświadczeniu zaufało wiele klubów, związków sportowych, organizacji oraz przedsiębiorstw z Polski i Europy. Skorzystaj z naszej oferty i przekonaj się, że warto!

  • Logos1

    Naszemu doświadczeniu zaufało wiele klubów, związków sportowych, organizacji oraz przedsiębiorstw z Polski i Europy. Skorzystaj z naszej oferty i przekonaj się, że warto!

  • Logos2

    Naszemu doświadczeniu zaufało wiele klubów, związków sportowych, organizacji oraz przedsiębiorstw z Polski i Europy. Skorzystaj z naszej oferty i przekonaj się, że warto!

  • Logosy6

    Naszemu doświadczeniu zaufało wiele klubów, związków sportowych, organizacji oraz przedsiębiorstw z Polski i Europy. Skorzystaj z naszej oferty i przekonaj się, że warto!

  • Logos5

    Naszemu doświadczeniu zaufało wiele klubów, związków sportowych, organizacji oraz przedsiębiorstw z Polski i Europy. Skorzystaj z naszej oferty i przekonaj się, że warto!

  • Logos3

    Naszemu doświadczeniu zaufało wiele klubów, związków sportowych, organizacji oraz przedsiębiorstw z Polski i Europy. Skorzystaj z naszej oferty i przekonaj się, że warto!

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

Najlepsza para prowadzących imprezy sportowe w Polsce
Grzegorz Kułaga i Marek Magiera od lat nie mają sobie równych w roli ludzi odpowiedzialnych na atmosferę sportowego widowiska. Głównie można ich spotkać na imprezach siatkarskich. Od dawna zabawiają kibiców podczas meczów reprezentacji Polski. (...) Pojawili się nowi ludzie, ale liderów - Grzegorza i Marka - nigdy nie dogonili. Jedni krzyczą za dużo, drudzy mówią za mało. A oni wiedzą dokładnie - ile, kiedy i jak głośno. Dlatego nie mają na rynku konkurencji.

Kamil Haładaj
Dziennikarz Belsport.pl

Duet Kułaga-Magiera, czyli siatkarski show
Polska ma najlepszych siatkarskich kibiców na świecie. Znaczna w tym zasługa Marka Magiery i Grzegorza Kułagi, którzy od lat popisowo kierują dopingiem. Razem tworzą piorunujący duet, który porywa tłumy. To oni wykreowali „Piosenkę o Małym Rycerzu” na nieoficjalny hymn polskiej siatkówki. (...) Dla kibiców Kułaga i Magiera są gwarancją dobrej zabawy. Oni traktują mecz jak poważne wyzwanie.

Siatka.org
Serwis internetowy o siatkówce

Jak połączyć sportowe wzruszenia i emocje z dobrą zabawą?
W Stanach Zjednoczonych znają to od dawna… W Polsce zaczęło się od Ligi Światowej w Siatkówce (...) To oni wymyślili, że trzeba ludzi po prostu rozbawić. Bębny, muzyka, specjalnie przygotowane pieśni, reagowanie na zmianę nastrojów, bawili się wszyscy od lat 5 do 100. Przeżywali zwycięstwa i porażki (...) Zrobili rzecz niezwykłą: dali publiczności satysfakcję z tego, że na równi z siatkarzami współtworzy widowisko sportowe. Podobną oprawę przygotowali również w Zakopanem...

Przemysław Babiarz
Dziennikarz TVP, sprawozdawca sportowy

W Polsce gra się wyjątkowo, bo ludzie rozumieją siatkówkę, czują ją i kochają całym sercem.
To naprawdę niesamowite, gdy przyjeżdżasz na mecz do obcego kraju i czujesz, że ludzie cię szanują. Nigdzie na świecie tego nie ma, przynajmniej z takim zachowaniem się nie spotkałem. Atmosfera w Łodzi i innych polskich halach powinna być wzorem dla całego świata. Przykładem, jak można wspierać swoją drużynę, bez obrażania rywala. Polska w tej dziedzinie to wzór dla wszystkich!

Bernardo Rezende
trener reprezentacji Brazylii