Sześć - zero

To był jeden z najlepszych turniejów przy jakim miałem przyjemność pracować. Organizacyjnie petarda, sportowo rewelacja, tylko szkoda, że nasza reprezentacja nie dojechała na imprezę. Patrząc na to, co Rosjanie zrobili ze Słoweńcami w ćwierćfinale, to chyba dobrze dla samopoczucie, że odpadliśmy w barażu, bo oni z nami mogliby wygrać tak z... 6:0.

Przepraszam za ten ponury żart, ale niektórych rzeczy nie jestem sobie w stanie wyobrazić, czy zwizualizować do dzisiaj. Nie jestem trenerem, nie znam się, ale abstrahując od konkretnych personalnych ruchów myślę sobie, że jakiś pomysł na drużynę powinien się rodzić - tak jak pisałem dwa tygodnie temu - nie w czasie turnieju, ale na początku przygotowań. Czyli jakieś trzy miesiące temu, a może nawet wcześniej, gdzieś tam na początku roku. A u nas co? Turniej kończyliśmy z sześcioma rezerwowymi w składzie, bo oprócz Fabiana Drzyzgi, w najważniejszym meczu Eurovolleya grali u nas gracze nie szykowani w żaden spisów do odgrywania pierwszoplanowych ról - Szalpuk, Buszek, Kochanowski, Wiśniewski, Kaczmarek i Wojtaszek. Wniosek podstawowy - drużyna zawiodła na całej linii, zawiódł też trener. Czytam sobie, że de Giorgi ma przygotować raport z przygotowań i tego co zrobił z kadrą w ostatnim czasie. Osobiście ten dokument od razu wyrzuciłbym do kosza, bo on teraz i tak nic nie zmieni. Mam też nieodparte przeczucie, że sam trener nie wie, co się tak naprawdę stało i dlaczego prezentowaliśmy się tak beznadziejnie słabo. Mówiąc wprost - sprawa została spartolona całkowicie.

Rosja rośnie w siłę. Nie rozumiem dlaczego nagrody MVP turnieju nie dostał Dmitrij Wołkow. To nowe pokolenie graczy, którzy powoli zaczynają zmieniać pewne siatkarskie definicje, bo oprócz ogromnych umiejętności i wypracowanych schematów mają w sobie to niezdefiniowane "coś", co powoduje, że wychodzą poza szablony i stać ich na improwizacje, która jeszcze dodaje wartości. Własow, Kljuka, Kurakaev... To może być ekipa, która długo może znajdować się na topie. A że taki Michajłow, choć bardzo doświadczony, to wciąż jeszcze w sumie młody siatkarz, to aż strach się bać.

Brawa dla Niemców, dla Gianiego. Fajne momenty mieli Serbowie, super turniej rozegrali Belgowie. I ich było w sumie najbardziej szkoda, kiedy Rosjanie obijali ich w półfinale jak jakichś początkujących studentów. No ale to był taki turniej.

Wszystkim z którymi pracowałem na tej imprezie chciałem serdecznie podziękować, bo była to wielka przyjemność, jak zawsze zresztą. Już nie mogę się doczekać następnego razu. Podziękowania dla kibiców, którzy byli jak zwykle wspaniali. W tym miejscu mam nadzieję, ze na następny turniej dojedzie nasza drużyna, bo polskim fanom z pewnością lepiej i przyjemniej dopingowałaby się biało-czerwonych, niż inne ekipy.

Marek Magiera

  • Logos2

    Naszemu doświadczeniu zaufało wiele klubów, związków sportowych, organizacji oraz przedsiębiorstw z Polski i Europy. Skorzystaj z naszej oferty i przekonaj się, że warto!

  • Logosy6

    Naszemu doświadczeniu zaufało wiele klubów, związków sportowych, organizacji oraz przedsiębiorstw z Polski i Europy. Skorzystaj z naszej oferty i przekonaj się, że warto!

  • Logos5

    Naszemu doświadczeniu zaufało wiele klubów, związków sportowych, organizacji oraz przedsiębiorstw z Polski i Europy. Skorzystaj z naszej oferty i przekonaj się, że warto!

  • Logos3

    Naszemu doświadczeniu zaufało wiele klubów, związków sportowych, organizacji oraz przedsiębiorstw z Polski i Europy. Skorzystaj z naszej oferty i przekonaj się, że warto!

  • Logos1

    Naszemu doświadczeniu zaufało wiele klubów, związków sportowych, organizacji oraz przedsiębiorstw z Polski i Europy. Skorzystaj z naszej oferty i przekonaj się, że warto!

  • Logos4

    Naszemu doświadczeniu zaufało wiele klubów, związków sportowych, organizacji oraz przedsiębiorstw z Polski i Europy. Skorzystaj z naszej oferty i przekonaj się, że warto!

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

W Polsce gra się wyjątkowo, bo ludzie rozumieją siatkówkę, czują ją i kochają całym sercem.
To naprawdę niesamowite, gdy przyjeżdżasz na mecz do obcego kraju i czujesz, że ludzie cię szanują. Nigdzie na świecie tego nie ma, przynajmniej z takim zachowaniem się nie spotkałem. Atmosfera w Łodzi i innych polskich halach powinna być wzorem dla całego świata. Przykładem, jak można wspierać swoją drużynę, bez obrażania rywala. Polska w tej dziedzinie to wzór dla wszystkich!

Bernardo Rezende
trener reprezentacji Brazylii

Jak połączyć sportowe wzruszenia i emocje z dobrą zabawą?
W Stanach Zjednoczonych znają to od dawna… W Polsce zaczęło się od Ligi Światowej w Siatkówce (...) To oni wymyślili, że trzeba ludzi po prostu rozbawić. Bębny, muzyka, specjalnie przygotowane pieśni, reagowanie na zmianę nastrojów, bawili się wszyscy od lat 5 do 100. Przeżywali zwycięstwa i porażki (...) Zrobili rzecz niezwykłą: dali publiczności satysfakcję z tego, że na równi z siatkarzami współtworzy widowisko sportowe. Podobną oprawę przygotowali również w Zakopanem...

Przemysław Babiarz
Dziennikarz TVP, sprawozdawca sportowy

Najlepsza para prowadzących imprezy sportowe w Polsce
Grzegorz Kułaga i Marek Magiera od lat nie mają sobie równych w roli ludzi odpowiedzialnych na atmosferę sportowego widowiska. Głównie można ich spotkać na imprezach siatkarskich. Od dawna zabawiają kibiców podczas meczów reprezentacji Polski. (...) Pojawili się nowi ludzie, ale liderów - Grzegorza i Marka - nigdy nie dogonili. Jedni krzyczą za dużo, drudzy mówią za mało. A oni wiedzą dokładnie - ile, kiedy i jak głośno. Dlatego nie mają na rynku konkurencji.

Kamil Haładaj
Dziennikarz Belsport.pl

Duet Kułaga-Magiera, czyli siatkarski show
Polska ma najlepszych siatkarskich kibiców na świecie. Znaczna w tym zasługa Marka Magiery i Grzegorza Kułagi, którzy od lat popisowo kierują dopingiem. Razem tworzą piorunujący duet, który porywa tłumy. To oni wykreowali „Piosenkę o Małym Rycerzu” na nieoficjalny hymn polskiej siatkówki. (...) Dla kibiców Kułaga i Magiera są gwarancją dobrej zabawy. Oni traktują mecz jak poważne wyzwanie.

Siatka.org
Serwis internetowy o siatkówce